W tym roku na III Harcerską Ekstremalną Drogę Krzyżową z Jastkowic na Radną Górę organizowaną przez 54 Stalowowolską Drużynę Harcerską Lasowiackiego Hufca ZHP zapisało się ok. 200 osób.

Część nie przybyła. Z kościoła w Jastkowicach po Mszy św. 7 kwietnia wyruszyło ok. 175 osób. Najstarszy uczestnik miał 68 lat a najmłodszy 10 lat. Tym razem było dużo młodzieży. Byli m.in. harcerze ze Stalowej Woli, Pysznicy, Lipy i Kłyżowa. Wpływ na tak dużą frekwencję miała zapewne pogoda. Była wręcz wymarzona. Pątnicy na zmianę nieśli krzyż wykonany przez p. Staszka Młynarskiego z Zarzecza oraz czytali przygotowane harcerskie rozważania Męki Pańskiej. Dodatkiem do rozważań były wiersze z książki autorstwa Danuty Szyksznian ps. z AK „Sarenka” pt. „Wilno – krew i łzy. Ponary”. Intencje, z którymi szli uczestnicy III HEDK były różne np. p. Adamski Witold z Fundacji „Przywróćmy Pamięć” szedł w mundurze w intencji żołnierzy września 39 spoczywających na cmentarzu w Rozwadowie oraz oficerów pomordowanych w Katyniu. Na postoju w Janikach w swojej stanicy myśliwskiej czekali już członkowie Koła Łowieckiego „Głuszec” Tarnobrzeg, którzy przywitali uczestników grą na rogu, ciepłym i słodkim posiłkiem. Pomimo późnej pory pan Prezes Sławomir Lubera przywitał wszystkich serdecznie. Po posiłku wspólnie rozważano kolejną stację przy grobie pomordowanych (spalonych) mieszkańców wioski. Tutaj zrezygnowały z wędrówki pierwsze osoby. Podczas wejścia na Łysaków było już widno. Na Radną Górę pątnicy dotarli na godzinę 08:30. Przywitani przez siostry Józefitki serdecznością, biciem w dzwony i ciepłymi napojami. Możliwe, że było kilka niedociągnięć, możliwe, że droga była zbyt kręta (s. Lena z Jastkowic oświadczyła – jak życie), ale ogólnie wszyscy byli zadowoleni. Apteczka była potrzebna jedynie do opatrzenia pęcherzy i obtarć. Podziękowania należ się też druhowi Jarkowi, który „złomkiem” zamykał kolumnę i zabierał tych, którym brakowało sił.

Drużynowy 54 SDH ZHP im. Bronisława Kochana, phm. Zbigniew Partyka

Wspierają Nas | Sponsorzy, Patroni